Listy polskie 2018
239 Kopia: AMPP. Druk: PW, s. 119-120. Wilno, 2 września 1923 Dopiero wczoraj wróciłem do Wilna, a dopiero dzisiaj przejrzałem Twoje listy. Będąc w Rzymie, pamiętałem o Tobie i modliłem się u grobów Św. Apostołów Piotra i Pawła. I potem nieraz wspominałem Ciebie w swoich modlitwach. Zdaje mi się, że już nadchodzi chwila, kiedy musisz stanąć do pracy dla chwały Bożej. Zdaje się, że Bóg i Kościół potrzebuje tego. Wysyłam jednego z księży Marianów do zbadania gruntu do pracy. Czy gotowa jesteś i możesz zaraz zostawić Lublin i udać się na miejsce pracy, skoro Cię o tym zawiadomię? Pierwej przyjedziesz doWilna ze mną się porozu- mieć. Po powrocie owego Księdza, którego wysyłam, napiszę do Ciebie, więc czekaj mego listu. Nie podoba mi się, moje Dziecko, że Ty mnie w swoich listach tylu i takimi tytułami obsypujesz. Mnie się wydaje, że to trąci przesadą. Ty wiesz, że Ci pragnę jedynie dopomóc do postępu na drodze doskonałości i do służenia Panu Bogu i Kościołowi. Bardzo teraz leży i Ojcu Świętemu na sercu sprawa pracywśród schiz- matyków i innych niekatolików, a potrzeba tej pracy i wśród samych kato- lików. Mam nadzieję, że Bóg nam dopomoże coś zrobić w tymwzględzie. Żniwo wielkie, a pracownikówmało. Napisz zaraz, kiedy byś mogła uporządkować swe sprawy najpilniej- sze w Lublinie i udać się na pracę dla Kościoła i Boga. Chrystus woła, a Matka Najświętsza zaopiekuje się i pobłogosławi. Opatrzność Boża za- opatrzy w rzeczy niezbędne. Będę czekał Twego listu. Kiedy wWilnie bę- dziesz, dam Ci różaniec pobłogosławiony przez Ojca Św. i inne drobne pamiątki religijne. Błogosławię Ci z serca. 297 Do Wandy Jeute
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==