Listy polskie 2018

Piszesz, iż chcą, abyś zniknęła zupełnie sobie a zamieniła się w czyjąś osobę. Bezwarunkowo trzeba starać się obumrzeć sobie i światu całkowi- cie, jak to ziarno, jeżeli padłszy na rolę nie obumrze, samo zostaje według przypowieści ewangelicznej, tak i my. Więc staraj się obumrzeć sobie i utonąć w Bogu, w Chrystusie, w Kościele i tym towarzystwie, gdzie jesteś: przejąć się duchem. Ale trzeba dążyć, byś tak obumierając sobie, zamieniała się nie w czyjąś ludzką osobę, ale przyoblekała się w Chrystu- sa Pana, jak każe Ewangelia, iżbyś mogła powiedzieć, żyję już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus; wówczas na pewno spodobasz się i tym osobom, wśród których jesteś i ich życzeniom i duchowi odpowiesz. Chrystus ma być naszymwzorem i do tej miary Chrystusowej mamy wzrastać. Według rozporządzenia papieża Leona XIII rzeczy dotyczące sumie- nia, jak pokusy, wewnętrzne trudności, wystarcza powiedzieć spowiedni- kowi, jeżeli się tego nie mówi przełożonym, obłudy nie ma. Ale jeśli jakaś trudność lub pokusa uporczywie prześladuje i gnębi, bywa rzeczą bardzo dobrą i pomocną dla uwolnienia się od tych pokus powiedzieć je przeło- żonym, ale to jest rzecz dobrej woli. Można poradzić się spowiednika czy tę lub ową rzecz dobrze byłoby powiedzieć przełożonym. Tu znowu nie ma co z każdą przelotną pokusą do nich chodzić i im drogi czas zabierać. W ważniejszych jednak rzeczach bardzo dobrze wywnętrzyć się przed nimi i poradzić się, to od razu jak ręką usuwa wszelkie trudności i pokusy, które nieraz długi czas gnębiły duszę. Przykrości, które nieraz pochodzą od innych osób, z którymi razem mieszkamy i pracujemy, najlepiej ofiarować Bogu. Jeżeliby przełożeni o to się spytali, należy im wszystko powiedzieć szczerze z prostotą, jak dziecko rodzicommówi wszystko. Na to umartwienie, o które prosisz, Ci nie pozwalam, tj. byś raz tylko na dzień jadała. Takie umartwienia nie dla Ciebie. Jeżeli kiedy będziesz chciała na czas krótki się umartwić, zawsze proś o pozwolenie swojego spowiednika. Staraj się lepiej Panu Bogu przypodobać się cnotami: praco- witością, pokorą, miłością i cierpliwością i innymi, a tak samo modlitwą gorącą; służąc Bogu czystym sercem i całym oddaniem się. O tych rzeczach, które czy to we śnie słyszysz, czy na jawie, lub Tobie się przedstawiają – gdy będziesz mogła, napisz szczerze i otwarcie: byś nie zeszła na manowce, bo nie wszelki duch od Boga pochodzi: trzeba badać duchy, czy od Boga są. Tego, co słyszysz, lub co się Tobie przedstawia, nie Do Wandy Jeute 270

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==