Listy polskie 2018
acja się wyjaśni i będę mógł wyjechać. Bardzo mi pilno i tęskno do Rzy- mu i czuję naglącą potrzebę stawienia się wśród swoich, zwłaszcza gdy dom się organizuje. Tu praca idzie ciężko. Warunki trudne. Wątpię, czy się da doprowadzić sprawy do końca. Podczas uroczystości Niepokalanego Poczęcia NMP byłem w Ma- riampolu. Wszyscy odnowiliśmy śluby. Do próby przyjąłem kilkuna- stu i kilku do nowicjatu. Obecnie w nowicjacie mają 24, a na próbie 17. W tym roku licznie poczęli się zgłaszać kandydaci. Dzięki Bogu. Ojcu Warszawskiemu posłałem dyspensę, o którą prosił. Proszę go serdecznie specjalnie ode mnie pozdrowić i polecić mnie jego modłom. W Rzymie początki trudne, jak zwykle. Przeszkód nie brak. Toteż tymwiększej chwały Bożej spodziewam się z tego domu. Piszę te kilka słów, by dać znak życia. Wszyscy Ojcowie i Bracia z LitwyWas pozdrawiają. Na Łotwie byłem w Vilani (Welony). Wewnątrz odrestaurowali już klasztor. Kilku bardzo świątobliwych księży pragnie wstąpić, ale J. E. ar- cybiskup ich wstrzymuje, bo ma bardzo mało kapłanów. Dwóch wytargo- wałem, innych przyrzekł puścić po 2 latach. Posłaliśmy do Raśny Łapę ex-salezjanina. Może być pomocny w na- uczaniu. Ale czy będzie z niego zakonnik, nie wiem. Trzeba zebrać o nim relacje od OO. Salezjanów. Wszystkim pozdrowienia i błogosławieństwo † Jerzy Do ks. Kazimierza Bronikowskiego MIC 104
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==