Listy polskie 2018
WAmeryce cały czas bardzo intensywnie i bardzo ciężko pracowa- łem. Zwiedziłem znaczniejsze kolonie Litwinów, starałem się utwier- dzić ich w wierze i przywiązaniu do Kościoła Katolickiego. Odbyłem ro- dzaj misji, zdaje się, że z pożytkiem. Z okazji mych odwiedzin składano mi małe ofiary. Uzbierało się nieco dolarów, będzie na zapoczątkowanie domu w Rzymie. Zdrowie, dzięki Bogu, wytrzymało do końca, ale jestem mocno spracowany; co dzień prawie miewałem najmniej po 2 kazania, a czasami i po 5 jednego dnia; ciągle byłemw podróży. Jadę na Litwę, skończę tam sprawy, a potemwracam do Rzymu. WAmeryce domy litewskie zwiedziłem i uporządkowałem sprawy zakonne. Stworzyliśmy tam coś w rodzaju tymczasowej prowincji. Ks. Kudirka Feliks będzie przełożonym, będzie miał trzy placówki pod sobą. Ks. Kulikowski mianowany mistrzem nowicjatu i tymczasowo przełożonym domu wMarianhills. Nowicjat ładnie się rozwija, będą mieli może 15, albo i więcej no- wicjuszów, w tej liczbie dwóch kapłanów. Ale to młodzież, którą trzeba uczyć i kształcić. Niech Drogi Ojciec się nie martwi, niech zaufa pomocy Bożej i Mat- ki Najświętszej Niepokalanej. Wszystko dobrze zakończy się. Bóg nam przedziwnie błogosławi wszędzie i pomaga. Trzeba więcej Mu dzięko- wać za to, co daje i tym się cieszyć, to i więcej da i to, co jeszcze krzywe- go z czasem naprostuje. Z serca Was Wszystkich pozdrawiam i błogosławię. Znoście ułom- ności i słabości jedni drugich w miłości i z wyrozumiałością, pracujcie w jedności z Bogiem, a Bóg do wszystkiego dobrego doprowadzi. † Jerzy, arcybp Do ks. Kazimierza Bronikowskiego MIC 102
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==