Geneza Habitu Marianskiego 2025

1 ANDREW R. MÑCZY¡SKI, MIC ORIGINS OF THE MARIAN FATHERS’ HABIT A Brief Historical Study ROME –STOCKBRIDGE, 2009/2016 Rzym – Stockbridge, 2009/2016/2025 Krótkie studium historyczne ndrzej R. MÑczy¡ski MIC Geneza habitu Maria¡skiego

3 ANDRZEJ R.MĄCZYŃSKI MIC GENEZA HABITU MARIAŃSKIEGO KRÓTKIE STUDIUM HISTORYCZNE RZYM–STOCKBRIDGE 2009/2016/2025

ANDRZEJ R. MĄCZYŃSKI MIC GENEZA HABITU MARIAŃSKIEGO KRÓTKIE STUDIUM HISTORYCZNE RZYM – STOCKBRIDGE 2009/2016/2025

2 Copyright © by Curia Generalizia della Congregazione dei Chierici Mariani Roma, Italia 2009/2016/2025 Opracowanie redakcyjne Grażyna Michalak (SPM w Polsce) Opracowanie techniczne Marina Batiuk (SPM w USA) Wydano dla potrzeb Komisji przygotowującej Kapitułę Generalną A.D. 2011, staraniem Generalnego Promotora Stowarzyszenia Pomocników Mariańskich. Tekst niniejszego artykułu dostępny jest także na stronie internetowej Kurii Generalnej: www.padrimariani.org Ad usum sodalium. Cum permissu superiorum. ISBN 978-1-59614-223-7 Printed in the United States of America

3 Wizja habitu u Ojca Założyciela (…) z Boskiego natchnienia, za radą najwybitniejszych teologów i za zgodą stolicy biskupiej krakowskiej i poznańskiej przywdziałem biały habit na cześć Niepokalanego Poczęcia NMP i w nim bez zwłoki przedstawiłem się z wyrazami posłuszeństwa i uległości Najdostojniejszemu i Najprzewielebniejszemu Księdzu Arcybiskupowi Ranucciemu, Nuncjuszowi Apostolskiemu w Polsce; otrzymałem błogosławieństwo oraz pochwałę i aprobatę dla mojego zamiaru założenia tego maleńkiego Zgromadzenia.(…)1. Takimi słowami, zamieszczonymi w testamencie z 1701 roku, opisuje św. o. Stanisław okoliczności w jakich przywdziewa biały habit marianów. Co do czasu obłóczyn Ojciec Założyciel napisze w Fundatio Domus Recollectionis z 1675 r. tak: (…) udałem się, poproszony, do dworu pewnego szlachcica, Jakuba Karskiego, męża znakomitego, i (…) w czasie oktawy Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, w białym już kolorze, ofiarowałem siebie jako nowego kandydata tej Matki na wieczną służbę.(…)2. Wybitny znawca postaci o. Papczyńskiego ks. Kazimierz Krzyżanowski MIC, uściśla tę relację dodając, że ceremonia odbyła się w kaplicy Karskich w Luboczy, przed cudownym obrazem Niepokalanej Dziewicy Maryi, prawdopodobnie 15 września 1671 roku3. Różne były reakcje otoczenia na fakt zmiany koloru habitu przez św. Stanisława. Niektóre z nich były nawet powodem cierpienia Ojca Założyciela. On sam zanotuje w Fundatio Domus Recollectionis: (…) Chociaż bowiem zdumienie ogarnęło wielu, kiedy zobaczyli, że z czarnego stałem się biały, [niektórzy z nich] śpiewali za Poetą: „Tak nagle łabędź, który dopiero co był krukiem...”. Jednakże Boski Majestat pokierował nimi w taki sposób, że nawet okazywali radość z tej zmiany, pochwalali zamiar, życzyli najszczęśliwszego sukcesu, między innymi sam Nuncjusz Apostolski, pewien biskup, dobrze znani zakonnicy. Choć byli i tacy, którzy patrzyli [na mnie] jak na szalonego, niektórzy nawet mnie prześladowali, ponieważ początki te koniecznie musiały opierać się na cierpieniu.(…)4. W 4 i 5 punkcie IV rozdziału Reguły życia (Norma vitæ) ukończonej w 1672 roku5, Założyciel Zgromadzenia Księży Marianów podaje detale odnoszące się do stroju, jaki wybrał dla członków swojego instytutu: 4. A ponieważ miękkość odzieży sprzyja nie tylko pysze, lecz także żądzy cielesnej, dlatego wy, jako eremici, macie mieć szaty z najzwyklejszego płótna, raczej surowego i grubego: habit sięgający do kostek, który nie zamiatałby ziemi ani nie odsłaniałby zbytnio kostek; płaszcz krótki, sięgający każdemu do kolan; włosiennicę z grubego 1 Bł. Stanisław Papczyński, Pisma zebrane, Warszawa 2007, s. 1495, p. 3. 2 Bł. Stanisław Papczyński, Pisma zebrane, Warszawa 2007, s. 1459. 3 Por. tamże, przypis 247. 4 Bł. Stanisław Papczyński, Pisma zebrane, Warszawa 2007, s. 1460, p. 8. 5 Por. tamże, przypis 261.

4 płótna albo innego kłującego materiału. Wszystko koloru białego na cześć jaśniejącego bielą Poczęcia Matki Bożej, w której to odzieży należy zachowywać największą czystość. Brudne bowiem ubóstwo nikomu nie może się podobać. 5. Stopy w lecie niech będą bose, w drewnianych sandałach, przynajmniej w domu. Poza domem i w zimie, ze względu na pewną przyzwoitość i dla zachowania zdrowia, dozwolone są w zimnych regionach proste buty, jednolite, niewyszukane i kapelusze podszyte jagnięcymi skórami, których także dla ochrony ciała w zimnym klimacie nie zakazuje się nosić po zasięgnięciu rady przełożonego Zgromadzenia. Bracia robotnicy powinni jednak nosić ubiór różny od duchownych, a mianowicie habit sięgający do kostek, koloru popielatego, i płaszcz bez kołnierza. Za [braci] robotników uważa się tych, którzy nie mogą w chórze wraz z pozostałymi odmawiać oficjum za zmarłych i innych [modlitw] w języku łacińskim6. Dziś niemożliwe jest ustalenie dokładnego kroju habitu, jaki nosił o. Papczyński i jego pierwsi towarzysze. Wiadomo jedynie, że oprócz białego koloru habit prawie niczym nie różnił7 się od tego, jaki nosili wówczas pijarzy8. Jak pisze współczesny biograf św. Stanisława Papczyńskiego, ks. Tadeusz Rogalewski MIC: (…) Podczas gdy pijarzy nosili habit czarny, o. Stanisław wybrał dla siebie i dla przyszłych marianów habit koloru białego, gdyż uważał, że kolor ten jest najwłaściwszym strojem członków „Towarzystwa Niepokalanego Poczęcia” i żaden inny nie uzmysławia tak dobrze jak ten nieskazitelności Dziewicy Niepokalanej Poczętej. Noszony przez marianów miał być w rozumieniu o. Papczyńskiego naturalną pomocą w szerzeniu kultu Niepokalanego Poczęcia, jako zasadniczego celu nowego zgromadzenia.(…)9. W okresie poprzedzającym beatyfikację o. Stanisława zwrócono się nawet do Księży Pijarów w Rzymie z zapytaniem, czy nie zachowały się jakieś opisy lub przekazy ikonograficzne habitu pijarskiego z XVII wieku. Niestety, sami pijarzy niewiele posiadają, może z wyjątkiem portretu czcigodnego Gliceriusza Landriani10, zmarłego w 1612 roku pijarskiego kandydata na ołtarze. Za jedyną wskazówkę może tu posłużyć najstarszy, jak się powszechnie sądzi, namalowany jeszcze za życia Ojca Założyciela, jego portret z klasztoru w Skórcu. Przekazał go marianom w 1921 roku ks. Napoleon Lubowicki, członek Zakonu Marianów w latach 1858-1864, przebywający w klasztorze w Raśnie. 6 Bł. Stanisław Papczyński, Pisma zebrane, Warszawa 2007, s. 58-59. 7 Prawdopodobnie jedyną drobną różnicą między habitem marianów, a tym który nosili pijarzy był brak drewnianych guzików, którymi ci ostatni zapinali niewielkie rozcięcie u swoich habitów, znajdujące się na wysokości klatki piersiowej. Badając uważnie starą mariańską ikonografię widać wyraźnie brak jakichkolwiek zewnętrznych guzików na habitach marianów. Milczy o tym również ustawodawstwo Zakonu. Por. Constituzioni della Congregazione Paolina dei Poveri della Madre di Dio delle Scuole Pie scritte da San Giuseppe Calasanzio w: Constituzioni dell’Ordine delle Scuole Pie, Roma 2004, s. 68, § 155. 8 Habit pijarów inspirowany był strojem używanym przez jezuitów oraz inne powstające w XVI w. zakony, tzw. kleru regularnego, takie jak: teatyni (1524); barnabici (1530); klerycy regularni z Somasca (1534); klerycy regularni Matki Bożej (1574); kamilianie (1584); klerycy regularni caracciolini (1588). Członkowie tych zakonów nie nosili specjalnych, wyszukanych w formie habitów, lecz strój wzorowany na ubiorze kleru diecezjalnego. Por. M. Daniluk, K. Klauza, Podręczna encyklopedia instytutów życia konsekrowanego, Lublin 1994, s. 163. 9 T. Rogalewski MIC, Stanisław Papczyński (1631-1701) Założyciel Zgromadzenia Księży Marianów – Inspirator Mariańskiej Szkoły Duchowości, Lublin – Warszawa 2001, s. 186. 10 Fotografia tego XVII-wiecznego portretu stanowi aneks do niniejszego artykułu.

5 Po kasacie Zakonu, jako diakon, zmuszony był przejść do Seminarium Wileńskiego11. Porównując oba malowidła, można dostrzec spore cechy podobieństwa pomiędzy krojem szat obu zakonników. We wszelkich dociekaniach na temat kroju naszej pierwszej szaty zakonnej trzeba pamiętać, że już u samego jej początku miała ona swój wyraźny kształt, który odróżniał ją od innych tego typu strojów zakonnych. Świadczyć o tym może wzmianka samego o. Papczyńskiego, zamieszczona w cytowanym już Fundatio Domus Recollectionis: Pozwoliłem przeto temu pustelnikowi [Janowi od Niepokalanego Poczęcia, w świecie Stanisławowi Krajewskiemu – przyp. autora niniejszego studium] przywdziać habit mojego wzoru (jaki przyjąłem z Boskiego zrządzenia) i przedstawiłem go w świętej nuncjaturze jako towarzysza, przedtem jednak przyjąwszy od niego [akt] ofiarowania siebie dla Towarzystwa Niepokalanego Poczęcia NMP (…)12. Kolor habitu był dla o. Papczyńskiego czymś niezmiernie istotnym. Łatwo można dojść do takiego przekonania po uważnej lekturze ostatniej wersji jego testamentu, gdzie pisze: Jeśli zaś ojciec Joachim [Kozłowski – przyp. autora niniejszego studium] byłby za zgodą ojców ponownie zatwierdzony jako koadiutor, wówczas zobowiązuję go [pod groźbą] strasznego Sądu Bożego, aby mi niczego nie zmieniał w habicie, nazwie Zakonu ani nie ważył się bezbożnie zniweczyć czci Najświętszej Maryi Panny (…)13. Za tym samym zdaje się przemawiać relacja czcigodnego o. Kazimierza Wyszyńskiego, którą zamieścił w napisanym przez siebie Żywocie Ojca Założyciela: Gdy Czcigodny Sługa Boży Ojciec Stanisław od Jezusa Maryi spostrzegł, że o. Joachim od św. Anny i br. Antoni mają białe kapelusze, przyniesione z Rzymu, a w całym Zgromadzeniu używano czarnych, zapytał o przyczynę tej nowości. Ojciec Joachim odpowiedział, że biały kapelusz lepiej pasuje do białego habitu. Sługa Boży odrzekł, że nie ma żadnego związku kapelusza z habitem. Dla habitu istotne jest, żeby był jasny i biały, na wyrażenie wewnętrznej niewinności Niepokalanego Poczęcia NMP. Natomiast kapelusz jest rzeczą dodatkową, którą można używać albo nie używać. Dlatego powiedział: „Ojcze Joachimie, proszę cię, i już tyle razy prosiłem, abyś nic nie zmieniał w tym Zgromadzeniu Niepokalanego Poczęcia. Mówię ci bowiem, że to nie ja, ale sam Bóg w Kościele Bożym je wzbudził, i tak powinno trwać zawsze, bez żadnych nowości”. Kazał pociąć na małe kawałki te białe nakrycia głowy, bo być może, duchem proroczym oświecony, przewidywał w przyszłości coś bardziej gorszego z tymi białymi kapeluszami14. I wreszcie sam o. Stanisław w swoim liście z 1691 roku skierowanym do Zakonu Franciszkanów, w którym prosi o inkorporację marianów do Zakonu Mniszek Niepokalanego Poczęcia, zaznacza, iż pragnie, aby marianom zachowano ich habit oraz cel ratowania dusz zmarłych15. 11 Por. Album Zmarłych Ojców i Braci Zgromadzenia Księży Marianów, red. J. Bukowicz MIC, Warszawa – Stockbridge 1997, s. 64. 12 Bł. Stanisław Papczyński, Pisma zebrane, Warszawa 2007, s. 1463, p. 14. 13 Bł. Stanisław Papczyński, Pisma zebrane, Warszawa 2007, s. 1499, p. 15. 14 Z. Proczek MIC, Stróż duchowego dziedzictwa marianów. Wybór pism o. Kazimierza Wyszyńskiego, Warszawa – Stockbridge 2004, s. 125-126. 15 Por. List do Zakonu Braci Mniejszych w: Bł. Stanisław Papczyński, Pisma zebrane, Warszawa 2007, s. 1484.

6 Habit w „Regule dziesięciu cnót” W 1699 roku marianie otrzymali Regułę dziesięciu cnót NMP, której X rozdział mówi o sposobie, w jaki powinny się ubierać osoby, które zachowują tę regułę: Co zaś habitu, który powinien być prosty i surowy, to niech będzie zachowany przepis, aby mianowicie odziewano się po profesji w sposób i na wzór, jak odziewali się Jezus i Jego Matka, ponieważ dusze Bogu poświęcone mają być czynem i habitem podobne do swego Oblubieńca Chrystusa i do Matki Jego, tak aby Matka, jak i Syn jaśnieli w ich ubiorach i habitach, to jest przez szary w odzieży wewnętrznej, biały w zewnętrznej, czarny w paciorkach koronki i czerwony we wstęgach Szkaplerza Niepokalanego Poczęcia, do którego, noszonego pod zewnętrznym odzieniem, ma być przymocowany wizerunek Bogarodzicy, ozdobiony błękitnym, to jest niebieskim kolorem. Poza tym niech noszą w sposób widoczny sznur św. Franciszka i zawieszone u niego dziesięć czarnych, modlitewnych paciorków, czyli dziesięć Zdrowaś Maryjo na pamiątkę dziesięciu cnót tejże Dziewicy.(…)16. Jak zatem widać nowo przyjęta Reguła także zobowiązywała marianów do noszenia habitu białego koloru. Co więcej, wprowadzała do niego dwa dodatkowe elementy w postaci sznura św. Franciszka i koronki dziesięciu cnót NMP. Jednak Ojciec Założyciel składając na nią śluby, poczynił w spisanym przez siebie akcie profesji następujące zastrzeżenie: (…) Ja Stanisław od Jezusa i Maryi, niegodny przełożony Zakonu Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, Zgromadzenia Polskiego, Wspomożyciela Zmarłych i Proboszczów, przyrzekam i ślubuję Bogu oraz Najświętszej Maryi Pannie i wszystkim świętym (…), że przez cały czas mojego życia będę zachowywał Regułę naśladowania dziesięciu cnót Najświętszej Maryi Panny w tym, co nie sprzeciwia się przepisom naszego Instytutu zakonnego, żyjąc w czystości, posłuszeństwie i świętym ubóstwie, dostosowując obyczaje do tejże Reguły tego rodzaju zobowiązaniem, którym w niej, czy przez nią są zobowiązani i podlegli jej profesi (…)17. Zastrzeżenie owo, jak się wydaje, było jednym z powodów, dla których bezpośredni kontynuatorzy dzieła o. Papczyńskiego nie czuli się zobowiązani do ścisłego i natychmiastowego przestrzegania wszystkich norm, jakie Reguła przewidywała dla habitu mariańskiego. Odnosiło się to zwłaszcza do różnic w ubiorze, jaki św. Stanisław wybrał dla mariańskich braci zakonnych. Należy też pamiętać, że generał Zakonu Franciszkanów udzielając marianom pozwolenia na składanie ślubów na Regułę dziesięciu cnót, udzielił im jednocześnie pozwolenia na zachowanie ich dotychczasowego habitu18. Dopiero bowiem kapituła generalna, która odbyła się w Goźlinie w 1722 roku, poleca, co następuje: p. 25. Habit wszystkich ma być jednakowy, i wszystko co służy do odziewania się ma być u wszystkich takie samo; p. 26. Każdy ma mieć sznur franciszkański jako pas19. W ślad za tymi dwoma uchwałami pójdzie 16 Regula Ordinis B.V. Mariae w: Regra dos Religiosos Marianos, Lisboa 1757, s. 226 (przekładu tego fragmentu z łaciny na język polski dokonał ks. S. Michalenko MIC). 17 Bł. Stanisław Papczyński, Pisma zebrane, Warszawa 2007, s. 1503-1504. 18 Por. Przyłączenie marianów do Zakonu Serafickiego pod Regułą dziesięciu cnót NMP z dnia 21 września 1699 r. w: Regula Ordinis Beatae Virginis Mariae, Varsaviae 1723, s. 36-40, w: Positio super introductione Causae et super virtutibus ex officio concinnata (Servi Dei Stanislai a Iesu Maria Papczyński), Romae 1977, s. 542. 19 Postanowienia kapitulne uchwalone w konwencie goźlińskim dnia 31 sierpnia roku 1722 w: Decreta – Ordinationes Capitulorum Congregationumque Generalium M.I.C. 1702-1999, ed. W. Makoś MIC, Puszcza Mariańska 2001, s. 53. Dla ułatwienia tytuły poszczególnych dokumentów, z których pochodzą cytowane

7 ustawodawstwo mariańskie. Zacytujmy Statuta Patrum Marianorum z 1723 roku – rozdział III p. 6: Dla świadczenia na rzecz duchowego blasku Niepokalanego Poczęcia Bożej Rodzicielki wszystkie wasze szaty mają być z prostego sukna i białego koloru, i trzeba się starać sumiennie o ich czystość, jako że brudne ubóstwo nie powinno się nikomu podobać. Jakość sukna i jednolitość ma być zachowana przez wszystkich. Sznur franciszkański ma być noszony przez każdego jako pas. W podróży mogą używać, jeśli to jest konieczne, oprócz zakonnego habitu płaszcz przeciwdeszczowy koloru szarego. Wszyscy zaś mają się mieć na baczności, aby nie wchodzili bez przepisanego habitu zakonnego albo do chóru, albo nie dawali się widzieć w jakimś miejscu domu poza celą, zwłaszcza w obecności gości, i aby przełożeni surowo ganili i karali czyniących to. Klerycką tonsurę wszyscy niech używają jednolitą, nie zapuszczając ani brody, ani włosów na głowie20. Habit w ustawodawstwie marianów Kolejne pokolenia marianów idąc za przykładem swojego Założyciela, z wielkim szacunkiem traktowały biały habit mariański. Troszczono się o to, aby był on dla wszystkich jednolity, wierny swej pierwotnej formie, a także aby sam habit, jak i pozostałe elementy stroju mariańskiego, zawsze odpowiadały wymogom prostoty i zakonnego ubóstwa. Temu wszystkiemu daje wyraz ustawodawstwo mariańskie w ciągu całego XVIII wieku: – Czcigodna Rada Generalna likwiduje odzież nazywaną „rokolory”21, których użycie jest zabronione na drogach, ale mogą mieć według Reguły odzienie powszechnie o przyjęte o nazwie „opończa”, i te niech będą koloru szarego, a nie innego. Również zabronione są sprzączki do trzewików mosiężne, albo żelazne pobielane, ale mogą używać prostych żelaznych22. – Niech wszyscy noszą jednolicie koronki czyli „decimki” przy sznurze, skracając wyciągnięte łańcuszki [zwykłych różańców] w formie dziesiątki z dziesięcioma paciorkami23. – Dla usunięcia nadużyć, które wcisnęły się do Zakonu jako, że niektórzy zakonnicy używają odzieży przeciwdeszczowej (opończe) całkowicie o kroju używanym przez świeckich, i tak ubrani wchodzą do kościoła, do klasztoru też obcego, albo do fragmenty XVIII-wiecznego ustawodawstwa mariańskiego, przetłumaczone są na język polski. Przekładu z łaciny niemal wszystkich zamieszczonych w artykule i przypisach tekstów dokonał ks. K. Krzyżanowski MIC, za co autor niniejszego studium pragnie mu wyrazić serdeczne podziękowanie. Wyrazy wdzięczności należą się także księżom: S. Michalenko MIC, M. Pisarzakowi MIC i W. Makosiowi MIC, którzy również są autorami przekładu wybranych fragmentów. Zaznaczono to osobno w odpowiednich przypisach. 20 Statuta Patrum Marianorum Ordinis B.V.Mariæ w: Regra dos Religiosos Marianos, Lisboa 1757, s. 264. 21 Jest to prawdopodobnie nazwa płaszcza używanego w podróży, uszytego w przesadnie wyszukanej formie. 22 Postanowienia kapitulne uchwalone w konwencie skórzeckim dnia 3 listopada roku 1744 w: Decreta – Ordinationes Capitulorum…, s. 164 p. 6. 23 Postanowienia kapitulne uchwalone w konwencie korabiewskim dnia 19 czerwca roku 1747 w: Decreta – Ordinationes Capitulorum…, s. 192 p. 20. przyjęte o nazwie „opończa”, i te niech będą koloru szarego, a nie innego. Również zabronione są sprzączki do trzewików mosiężne, albo żelazne pobielane, ale mogą

8 domów dobroczyńców. Dlatego więc szczególnie poleca się Przewielebnemu Ojcu Prepozytowi [Przełożonemu Generalnemu], aby przywrócił tę odzież do reguły zakonnej. Zaś ojcowie zakonni niech używają ją tylko w wypadku deszczu. Podobnie ojcowie, gdy idą razem niech używają zawsze płaszczy. Gdy zaś podróżują bez towarzysza, mogą używać „pallandranu”24, zaś do chóru niech nigdy go nie używają, ale raczej płaszcza25. – Kształt habitu ma być nienaruszalnie zachowany przez wszystkich ojców i braci według dawnego zwyczaju, i nie wolno wprowadzać żadnej nowości pod karą ustanowioną przeciw nieposłusznym26. – Jako że nasza Reguła, rozdz. 10, postanawia, że habity zakonników powinny być tanie i ze skromnego sukna, i Statuty, rozdz. 3, n. 6 zarządzają, aby wszystkie szaty naszego Zakonu były sporządzane z prostego sukna, i żeby koniecznie odzienie Braci i wyposażenie celi było jednolite według Konstytucji Klemensa VIII i [zarządzeń] wszelkich Przełożonych, przeto jest zabroniona znaczna różnorodność w suknie i w pokryciach łóżek, i żeby nie były kosztowne, i żeby nie było używane wyszukane sukno do płaszczy, albo wyszukane czyli z jedwabiu pończochy, nakrycie czy to stóp czy łóżek, i aby w końcu nie były widoczne światowe, eleganckie buty u profesów, sprzeniewierzające się ubóstwu, w którym rozkoszowała się uboga Królowa Nieba i Matka Chrystusa27. – Niech nie nabywają niezwykłych kapeluszy świeckich, ale w podróży niech używają kapeluszy z sukna jednolitego28. – Jako że duszą zakonności jest życie wspólne, stąd dla uniknięcia tak indywidualnego zaopatrywania się, jak i pogardliwych opinii ludzi świeckich stąd powstających, jak też zarzutów czasami słusznych ze strony prawa, jest rzeczą stosowną, aby zamiast 30 florenów polskich, które zwykły być dawane każdego roku dla nabycia ubrania, zakonnicy, zwłaszcza młodsi klerycy i bracia konwersi, byli zaopatrywani w habit każdego roku, dla których to habitów jeden łokieć sukna by nie kosztował więcej niż 5 florenów polskich; również nie mogą być im odmawiane koszula, pończochy i buty, i tak będzie zachowana uczciwość i jednolitość. Z tego powodu zabronione są laski z okuciem złotym i osobliwe sznury, i przeto niech nie używają innych okuć do lasek, niż mosiężne, albo inne tańsze. Jeśli chodzi o sznury, niech będzie przestrzegana również ta jednolitość, żeby – według zwyczaju Zakonu Serafickiego – były zawiązane w trzy węzły29. 24 Właś. palandran lub palendra, czyli długi kloszowy płaszcz od deszczu. 25 Postanowienia kapitulne uchwalone w konwencie korabiewskim dnia 19 czerwca roku 1747 w: Decreta – Ordinationes Capitulorum…, s. 196 p. 26. 26 Postanowienia kapitulne uchwalone w konwencie raśniańskim dnia 11 września roku 1757 w: Decreta – Ordinationes Capitulorum…, s. 281 p. 19. 27 Postanowienia kapitulne […] uchwalone na naszej kapitule, która odbyła się w konwencie raśniańskim św. Anny […], dnia 24 sierpnia 1766 r. w: Decreta – Ordinationes Capitulorum…, s. 337 p. 32. 28 Postanowienia kapitulne uchwalone w konwencie korabiewskim […] dnia 6 czerwca 1770 r. w: Decreta – Ordinationes Capitulorum…, s. 352 p. 16. 29 Postanowienia kapitulne uchwalone w konwencie mariampolskim […] dnia 9 czerwca 1776 r. w: Decreta – Ordinationes Capitulorum…, s. 395, p. Decimo.

9 – Rada Generalna postanowiła, żeby wszyscy zakonnicy używali płaszczy koloru szarego, używanie zaś kapot zupełnie ma ustać i ma być zniesione, jednak nabyte do użycia, mogą być używane do czasu aż zostaną zniszczone30. – Również Rada Generalna poważnie zabroniła, żeby nasi zakonnicy nie śmieli od tego czasu nosić więcej koronki dziesięciu cnót N.M.P. ze sznurkami koloru błękitnego, jak to do dziś było w użyciu. Zniosła zatem ową niestosowną koronkę, i postanowiła stanowczo, żeby [zakonnicy] nie pokazywali się więcej z takimi31. – Kapoty, chociaż uprzednio w roku 1777 były wyjęte spod prawa i zabronione, jako że nikt się nie słuchał tego zakazu, z tego powodu udziela się na nie pozwolenia, ale aby były skromne, jednolite, koloru szarego, w przeciwnym razie są zabronione, i nie są dozwolone klamry innego koloru. Zaś koronki niech nie będą noszone ze sznurkami jedwabnymi, ale mają być zachowane dawne, jak było w zwyczaju32. – Zalecając bardzo surowo jednolitość, żeby uwidoczniała się w naszym ubiorze tak wewnętrznym, jak zewnętrznym i pragnąc mieć ją zachowaną, postanawiamy, żeby (…) wszyscy zakonnicy, jakiegokolwiek dostojeństwa i godności, jeśli są prawdziwymi Marianami, powinni używać wewnątrz szarego lub białego ubrania, kapeluszy czarnych, a nie białych, i to skromnych, a nie wyszukanych. Z kolei stanowczo zabronione są czapki świeckie lub przystrojone zwyczajem ludzi świeckich i raczej wyszukane. Jeśliby ktoś używał bardziej wyszukanego stroju, niech będzie zaraz upomniany przez Przełożonego, i jeśli byłby uparty i pogardzający tym prawem odnośnie tych rzeczy, które starają się o jednolitość i ją zalecają, ma być ukarany ścisłym osądem Przewielebnego Generała na wniosek Przełożonego miejscowego na skutek przestępstwa33. – Odnowiona jest decyzja ostatniej Kapituły Generalnej, mocą której zabronione były zupełnie czapki świeckie lub po świecku sporządzone na okres zimy, i przez naszych zakonników nabyte bez zwracania uwagi na wydatki. Dlatego to znów Kongregacja ze względu na nie doprowadzoną do skutku uchwałę kapitulną postanowiła, aby jeśli wciąż jeszcze będą widziane u zakonników takie czapki, to Przewielebny Ojciec Generał, jak też Przełożeni miejscowi mają władzę odebrania, sprzedania [owych czapek] i wydania tych pieniędzy na dobry użytek według własnego uznania34. 30 Dekrety Rady Generalnej, pod przewodnictwem Przewielebnego w Chrystusie o. Raymunda Nowickiego STL, Prepozyta i Wizytatora Generalnego Zakonu Kleryków Regularnych Marianów pod tytułem Niepokalanego Poczęcia N.M.P., w konwencie korabiewskim św. Michała Archanioła. Dnia 29 i 30 września 1780 r., i 1 października uchwalone i wyjęte z akt do wiadomości szczególnej wszystkich Braci i konwentów […] w: Decreta – Ordinationes Capitulorum…, s. 424 p. 11. 31 Tamże, s. 424 p. 18 (przekładu tego fragmentu z łaciny na język polski dokonali ks. K. Krzyżanowski MIC i ks. S. Michalenko MIC). 32 Uchwały w czasie Pośredniej Kapituły Generalnej pod przewodnictwem Przewielebnego o. Raymunda Nowickiego S.T.M., Prepozyta i Wizytatora Generalnego, która odbyła się w konwencie korabiewskim w dniach 712 lipca 1785 r. […] w: Decreta – Ordinationes Capitulorum…, s. 458 p. 19. 33 Postanowienia Kapituły Generalnej, [która odbyła się w konwencie] raśniańskim św. Anny w dniach 12-19 września 1788 r., pod przewodnictwem Przewielebnego w Chrystusie o. Stanisława Mogienia S.T.L., Prepozyta Generalnego, przepisane do przestrzegania Klerykom Regularnym Marianom pod tytułem Niepokalanego Poczęcia N.M.P. w: Decreta – Ordinationes Capitulorum…, s. 473 p. 19. 34 Postanowienia kapitulne uchwalone w czasie Kapituły Generalnej w konwencie raśniańskim w dniach 20-27 października 1793 r. pod przewodnictwem Przewielebnego o. Tadeusza Białowieskiego S.T.L, Prepozyta i

10 – Kapituła uchwaliła i nakazała, aby nasze habity zakonne były sporządzane w formie niewyszukanej i eleganckiej, i nie z rękawami zawijanymi, ale w dawnej formie. Działający wbrew temu dekretowi podlegają karom wymierzonym przez Przewielebnego Ojca Generała35. – Aby przyrzekane ubóstwo było widoczne też w wierzchnim okryciu, Kapituła postanowiła i ściśle nakazała, aby dla księży jeden łokieć sukna na habit nie przekraczał ceny 8 florenów polskich, zaś dla kleryków i braci laików – 6 florenów. Poza tym nakazane jest dla utrzymania jednolitości, aby płaszcze przeciwdeszczowe były jednego koloru ciemnoszarego. Dlatego kolor sukna będzie przedstawiony każdemu konwentowi przez Przewielebnego Generała36. Troska o habit u o. Kazimierza Wyszyńskiego Wyjątkowy pietyzm dla habitu mariańskiego przejawiał czcigodny sługa Boży o. Kazimierz od św. Józefa Wyszyński (1700-1755) i w tym kontekście jego postać zasługuje tu na szczególną uwagę. Ojciec Kazimierz cenił sobie wielce biały habit zakonny i pragnął tym zewnętrznym znakiem, jak również wewnętrznym naśladowaniem życia Maryi, podkreślić Jej nieskalaną czystość i świętość. Nie ograniczał się przy tym jedynie do zewnętrznego znaku, wskazującego na Niepokalaną. Wypełniając zlecone mu obowiązki zakonne, a szczególnie jako przełożony generalny, pobudzał swych współbraci do naśladowania Maryi, do czego zobowiązywała ich Reguła dziesięciu cnót i co sam z wielką gorliwością praktykował37. W przedmowie do Gwiazdy Zarannej, w której m.in. zaznajamia czytelnika z historią Zakonu Marianów, pisze: (…) Zakon chcąc na zewnątrz podkreślić kult Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, przyjął biały habit, pod którym zakonnicy noszą biały szkaplerz z wyhaftowanym lub wybitym obrazem Niepokalanego Poczęcia Maryi, ozdobiony kolorem niebieskim, u pasa zaś mają zawieszoną decymkę, czyli dziesięć czarnych paciorków różańca, symbolizujących dziesięć cnót ewangelicznych Najświętszej Maryi Panny. (…)38. W 1750 roku o. Wyszyński został skierowany przez kapitułę generalną do Rzymu w celu załatwienia pilnych spraw Zakonu. Jedną z nich była obrona tytułu i habitu marianów (który niewątpliwie już wówczas miał określony swój specyficzny krój) przed zakusami ks. Józefa Turczynowicza, usiłującego w Wilnie założyć zakon „pseudomarianów”, którego członkowie mieli się rekrutować z neofitów, a ściślej z Wizytatora Generalnego, przepisane do przestrzegania Klerykom Regularnym Marianom w: Decreta – Ordinationes Capitulorum…, s. 496 p. 17. 35 Tamże, s. 496 p. 19 (przekładu tego fragmentu z łaciny dokonali ks. K. Krzyżanowski MIC i ks. S. Michalenko MIC). 36 Tamże, s. 497 p. 23. 37 Por. Z. Proczek MIC, Śladami Założyciela Zgromadzenia Księży Marianów, Licheń Stary 2007, s. 169-170. 38 Z. Proczek MIC, Stróż duchowego dziedzictwa marianów. Wybór pism o. Kazimierza Wyszyńskiego, Warszawa – Stockbridge 2004, s. 35. Por. także Objaśnienie z Informacją o zakonie OO. Maryanów, Zebrania Niepokalanego Poczęcia Maryi w: Uwiadomienie o sukience albo szkaplerzu Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, który się rozdaje wszelkiego stanu ludziom przez WW. OO. Maryanów, Berdyczów 1773, (reprint z 1998 r.), s. 22.

11 Żydów nawróconych na wiarę katolicką. Ojciec Kazimierz swoje starania opisał szczegółowo w Dzienniku czynności oraz listach skierowanych do generała Zakonu o. Kajetana Wetyckiego39. Z ich treści przebija autentyczna i głęboka troska o nazwę i habit wspólnoty mariańskiej – jedne z nieodzownych elementów, jakie składają się na specyfikę każdego instytutu zakonnego40. Będąc już w Portugalii z zamiarem przeszczepienia tam Zakonu Marianów, o. Wyszyński zamieszcza w swym Dzienniku ciekawą wzmiankę, która świadczy o jego wielkiej wrażliwości, jaką miał w odniesieniu do koloru habitu mariańskiego, a przede wszystkim szczególnego przesłania teologicznego, jakie niósł z sobą ów kolor: (…) Gdy przybyliśmy do Lizbony, najpierw mieliśmy wielki spór co do habitu. Przed nami utworzyli się zakonnicy Niepokalanego Poczęcia, którzy przyjęli biały habit i błękitny płaszcz. Tocząc o to wielki spór, doprowadziliśmy do tego, iż wszyscy uznali, że biały habit i biały płaszcz są odpowiedniejsze (…). Biorąc przykład z naszego białego habitu, zaczynają tu stroić po kościołach figury Niepokalanej Dziewicy w biały, a nie w niebieski płaszcz. Podczas publicznych procesji Bożego Ciała widać było figurę Najświętszej Panny w bieli, gdy przedtem noszono Jej figury w płaszczu błękitnym. (…)41. Wiele światła na postawę o. Wyszyńskiego rzuca też relacja jego ucznia i świadka życia oraz kontynuatora jego dzieła w Portugalii – o. Aleksego Fischera, którą zamieścił w napisanym przez siebie Świadectwie z 1757 roku: (…) Gdy widoczny już był kres życia Ojca, jego synowie bardzo ubolewali z pozostawienia jeszcze nieustabilizowanego nowego instytutu zakonnego. [Ojciec Kazimierz] Przywołał ich do siebie i upomniał, aby nie tracili ducha, lecz trwali w przyjętym habicie i zakonnej obserwancji. Sama [Maryja] Dziewica jest Fundatorką tego dzieła. Dlatego, kto będzie pobożnie i stale nosił habit Jej Niepokalanego Poczęcia, nie zostanie przez Nią opuszczony. (…)42. Natomiast inny uczeń o. Kazimierza Wyszyńskiego, o. Jacek Wasilewski (1717-1777), będąc generałem Zakonu, w swoim liście z 6 czerwca 1765 roku, zapowiadającym wizytację klasztorów mariańskich, dał głęboką teologiczną wykładnię szczególnych więzów, jakie łączą Zakon Marianów z Dziewicą Maryją; jednym z elementów podkreślających tę więź była biel habitu noszonego przez marianów: (...) Dzięki życzliwości Boga Najwyższego, interwencji Matki Dziewicy, by ta wieczysta pamiątka była w niebie i na ziemi, sam tylko biały, ozdobiony liliami, nasz mariański Zakon uzyskał za szczególniejszą Założycielkę i Patronkę Niepokalaną Dziewicę Maryję. Stało się tak, by było dawane świadectwo pozostawionemu Ciału Najświętszej Matki Chrystusa, mistycznie obrazowanemu jako wieczysta pamiątka przez nasz Zakon. Któż umiłowanemu nie czyniłby przykrości, mówiąc, że niesłusznie nazywamy się Ciałem Wielkiej Matki? Chociaż niegodni, świadczymy, że jesteśmy Jej synami: Ona nam dała 39 Por. Z. Proczek MIC, O. Kazimierz Wyszyński jako animator życia mariańskiego w: K. Pek MIC (red.), Patrimonium Marianorum; ojciec Kazimierz Wyszyński (1700-1755) w kontekście swej epoki, Warszawa – Lublin 2003, s. 119. 40 Por. J. Kałowski MIC, Działalność zakonodawcza Księdza Józefa Turczynowicza; studium prawno-historyczne, Warszawa 1982, s. 64. 41 Z. Proczek MIC, Stróż duchowego dziedzictwa marianów. Wybór pism o. Kazimierza Wyszyńskiego, Warszawa – Stockbridge 2004, s. 410. 42 Z. Proczek MIC, Najstarsze świadectwa o Słudze Bożym o. Kazimierzu Wyszyńskim, Warszawa – Stockbridge 2005, s. 73-74.

12 ustawy, ona pobudza nas do naśladowania swoich cnót, Ona kroczy przed nami jako wzór, Ona – powiadam – we wszelkich sprawach nas broni. (...)43. Reformy o. generała Rajmunda Nowickiego W kontekście historii habitu mariańskiego i poczynionych w nim zmian nie sposób nie wspomnieć tu o. Jana Rajmunda Nowickiego, przełożonego generalnego Zakonu w latach 1776-1788, największego obok o. K. Wyszyńskiego reformatora marianów w XVIII wieku. W okresie jego rządów marianie nie tylko osiągnęli apogeum swojego rozwoju, ale również podjęli dzieło wewnętrznej reformy i szerokiego otwarcia na szkolnictwo przyklasztorne oraz prowadzenie misji ludowych. Jednym z ważnych owoców reformy wewnątrz Instytutu było uwolnienie się od krępującej marianów zależności prawnej od Zakonu Franciszkanów. Pociągało to za sobą m.in. potrzebę nowej redakcji ustaw zakonnych, a w nich odejścia od elementów, które tę zależność podkreślały. Jednym z nich była konieczność używania przy habicie sznura św. Franciszka. W ślad za dekretem rady generalnej Zakonu z 1 października 1780 roku, o. generał Nowicki wydaje specjalny list do współbraci, w którym ogłasza zmiany wprowadzone w sposobie ubierania się zakonników mariańskich: Br. Rajmund Nowicki S.T.L., Przełożony Generalny, Wizytator i sługa w Panu, Zakonu Kleryków Regularnych Marianów pod wezwaniem Niepokalanego Poczęcia NMP. Umiłowanym w Chrystusie Wielebnym, Czcigodnym i Wielce Czcigodnym Ojcom i Braciom w Chrystusie i Wielkiej Matce naszej [Maryi] – pozdrowienie i błogosławieństwo. Przypominam [Wam] pierwszy punkt dekretów uchwalonych 1 października 1780 roku na zebraniu Rady Generalnej, odbytym w konwencie korabiewskim św. Michała, który mówi, że współbracia [religiosi] naszego Zakonu, nawiązując do pierwotnych konstytucji, nie przepasują się sznurem [horda], lecz pasem z tkaniny wełnianej [cingulo ex lana aut filis], ale nie z jedwabiu [ex serico]. Z pewnych racji i przyczyn tenże punkt nie został zrealizowany w ubiegłym roku w święto Niepokalanego Poczęcia (według zamysłu Rady Generalnej). Nawiązując do naszego Listu Pasterskiego, gdzie jest mowa o ujednoliceniu habitu, chcemy poczynić uwagę na temat wspomnianego pasa. Niech wszyscy wiedzą i wezmą sobie do serca, aby przy tej okazji wprowadzenia pasa nie było nadużyć i zaniedbania cnoty ubóstwa. A to może się zdarzyć, i rzeczywiście pojawia się, gdy jest używany pas wykonany z jedwabiu i niezwykle ozdobiony, np. kwiatami i innymi symbolami (co trąci duchem sekularyzmu). Więc aby wszyscy zachowali jednolitość [uniformitas] i nie naruszali świętego ubóstwa, niech noszą pas szeroki na trzy lub około trzy palce [semitrium], długi na sześć lub pięć łokci [ulnarum], bez jakichkolwiek ozdób, w kwiaty i inne znaki, dobrze i gładko wykonany [tkany na sposób kostek, alearum], 43 Kongregacja Generalna w konwencie górskim roku 1765, List powiadamiający z 6 czerwca 1765 r. w: Decreta – Ordinationes Capitulorum…, s. 324 (przekładu tego fragmentu z łaciny na język polski dokonał ks. W. Makoś MIC).

13 na dole zakończony małymi [krótkimi] frędzlami, bez wydłużania ich i wydziwiania (jak to się już zdarzyło). Przepasanie biegnie od prawej do lewej strony. Na pasie ma być zawieszona [appensa – ma zwisać] koronka dziesięciu cnót NMP [beneplacitorum BVM]. Wykonanie i trzymanie się tego polecenia bezwzględnie nakazujemy. Niech współbracia nie szukają ozdób tego świata [ornamentum saeculi], ponieważ przez zakonną profesję już wyrzekli się tego, o czym mówi św. Paweł: „Nie usiłujcie przypodobać się światu, ludziom czy samym sobie” (…). Lecz idźcie za komentarzem św. Grzegorza (…): „Przepaszcie wasze biodra, aby oprzeć się pożądliwości ciała (…). Abyście byli czyści na ciele i na duszy”. Opanowani i zwarci zewnętrznie, będziecie mocni wewnętrznie, w tym co jest ważne dla życia zakonnego. Niech zatem przełożeni lokalni dopilnują zachowania jednolitości w stroju. Aby wszyscy zakonnicy powierzeni ich trosce i odpowiedzialności, tak właśnie byli przepasani. Nie w ten sposób, że jeden tak, a drugi inaczej, po swojemu. Wszyscy przed ludźmi mają się pokazywać jednakowo [pari modo]. Z tym pismem mają się zapoznać wszyscy, należy je odczytać przy wspólnym stole, wyjaśnić, wpisać do księgi protokołów i przekazać dalej „via cursoria”. Dan w naszym konwencie mariampolskim Świętego Krzyża, dnia 12 grudnia RP 178144. Konsekwentnie, wzmianka o wcześniej nakazanym marianom sznurze św. Franciszka, znika z Reguły dziesięciu cnót, którą wraz z nową redakcją Konstytucji mariańskich wydano po polsku w Wilnie 1791 roku45: (…) Poza tym niech noszą dziesięć modlitewnych czarnych paciorków, w sposób widoczny wiszących u pasa, czyli dziesięć Zdrowaś Maryjo na pamiątkę dziesięciu cnót tejże Przeczystej Dziewicy.(…)46. Innym ważnym szczegółem formalnie wprowadzonym w okresie generalatu o. R. Nowickiego do stroju marianów, jako jego obowiązkowa część, był biały płaszcz, jaki już sam Ojciec Założyciel nosił i który noszono także potem, ale nie zawsze i nie wszyscy47: – Ta sama Rada Generalna, pragnąc utrzymać ów dawny i chwalebny zwyczaj, wprowadzony przez samego Czcigodnego Założyciela, w noszeniu białego płaszcza, postanowiła i uchwaliła, żeby [biały płaszcz] był nabyty i noszony przez naszych wszystkich zakonników, i żeby nikt z zakonników nie ważył zjawić się i nie śmiał się okazać bez białego płaszcza, szczególnie wśród raczej dostojnych osób i w miastach. Również zdecydowała, żeby nawet bracia nowicjusze postarali się nabyć dla siebie biały płaszcz, w przeciwnym razie nie wolno ich dopuścić do profesji48. 44 List pasterski II w: Decreta – Ordinationes Capitulorum…, s. 427 (przekładu tego listu z łaciny na język polski dokonali ks. M. Pisarzak MIC i ks. S. Michalenko MIC). 45 Por. Reguła Zakonu Księży Marianów pod tytułem Niepokalanego Poczęcia Błogosławionej Panny Maryi o naśladowaniu dziesięciu cnót Jey upodobanych; Konstytucje Apostolskie dla Zakonu Niepokalanego Poczęcia Nayświętszey Maryi Panny Kleryków Regularnych Marianów pod Regułą Dziesięciu Cnót Teyże Maryi, Wilno 1791. 46 Bł. Stanisław Papczyński, Pisma zebrane, Warszawa 2007, s. 1542. 47 Por. S. Sydry MIC, Organizacja Zgromadzenia Księży Marianów w XVIII wieku, Warszawa 1930, s. 80. 48 Dekrety Rady Generalnej, pod przewodnictwem Przewielebnego w Chrystusie o. Raymunda Nowickiego STL, Prepozyta i Wizytatora Generalnego Zakonu Kleryków Regularnych Marianów pod tytułem Niepokalanego Poczęcia N.M.P., w konwencie korabiewskim św. Michała Archanioła. Dnia 29 i 30 września 1780 r., i 1 października uchwalone i wyjęte z akt do wiadomości szczególnej wszystkich Braci i konwentów […] w: Decreta – Ordinationes Capitulorum…, s. 424 p. 14.

14 – Zalecając bardzo surowo jednolitość, żeby uwidoczniała się w naszym ubiorze tak wewnętrznym, jak zewnętrznym i pragnąc mieć ją zachowaną, postanawiamy, żeby białe płaszcze były krótsze o pół łokcia [tj. ok. 29,5 cm – przyp. autora niniejszego studium] od samego zakonnego habitu (…)49. – Zdecydowane jest, aby nowicjusze, tak do klerykatu, jak do laikatu, nie byli dopuszczani do profesji, zanim by nie mieli nabytego przez siebie płaszcza zakonnego, o długości do kolana50. Uważny czytelnik po lekturze powyższych decyzji dostrzeże natychmiast pewną niekonsekwencję w określaniu długości płaszcza. Raz ma on być krótszy o pół łokcia od habitu, a za drugim razem ma sięgać już tylko do kolan. Trudno dziś dociec przyczyny tej różnicy. Z pomocą mogą nam tu przyjść przekazy ikonograficzne „białych” zakonników mariańskich z XVII, XVIII i XIX wieku. Do naszych czasów zachowało się dziewiętnaście51 znanych nam obecnie przekazów: w Polsce, w archiwum generalnym w Rzymie, w klasztorze na górze Balsamão w Portugalii oraz w pałacu arcybiskupim w Lizbonie. Na trzech wizerunkach z Polski płaszcz wyraźnie sięga do kolan, a na pięciu innych z Balsamão i z Rzymu, jest już tylko nieco krótszy od samego habitu. Wydaje się, że za tą ostatnią wersją długości płaszcza także przemawia fragment listu, jaki ordynariusz wileński bp Michał Zienkowicz kieruje 25 września 1751 roku do Kongregacji Biskupów i Zakonników w sprawie wspomnianego już ks. J. Turczynowicza. (…) Według relacji biskupiej ks. Turczynowicz, ponieważ był kapłanem diecezjalnym, zamienił strój kapłański, by – jak sam twierdził – nie kalać go kwestą, na habit podobny wprawdzie do stroju używanego przez członków Zakonu Marianów, ale i różniący się odeń zarówno kolorem, który nie jest biały, jak i płaszczem sięgającym tylko do kolan. (…)52. Natomiast ks. Jędrzej Kitowicz (1728-1804) w swoim Opisie obyczajów za panowania Augusta III, podaje następującą charakterystykę stroju mariańskiego, a w niej szczegół odnoszący się do płaszcza: (…) Krój ich sukni taki, jaki 49 Postanowienia Kapituły Generalnej, [która odbyła się w konwencie] raśniańskim św. Anny w dniach 12-19 września 1788 r., pod przewodnictwem Przewielebnego w Chrystusie o. Stanisława Mogienia S.T.L., Prepozyta Generalnego, przepisane do przestrzegania Klerykom Regularnym Marianom pod tytułem Niepokalanego Poczęcia N.M.P. w: Decreta – Ordinationes Capitulorum…, s. 473 p. 19. 50 Postanowienia kapitulne uchwalone w czasie Kapituły Generalnej w konwencie raśniańskim w dniach 20-27 października 1793 r. pod przewodnictwem Przewielebnego o. Tadeusza Białowieskiego S.T.L, Prepozyta i Wizytatora Generalnego, przepisane do przestrzegania Klerykom Regularnym Marianom w: Decreta – Ordinationes Capitulorum…, s. 496 p. 18. 51 Są to: portrety o. Papczyńskiego w: Skórcu, Puszczy Mariańskiej, Goźlinie, na Mariankach w Górze Kalwarii, w Mariampolu i w Balsamão oraz portugalska rycina w Archiwum Generalnym Księży Marianów w Rzymie, miedzioryt w Archiwum Archidiecezjalnym w Poznaniu i miedzioryt z Gabinetu Rycin króla Stanisława Augusta Poniatowskiego w zbiorach Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego; portrety o. Wyszyńskiego w: Goźlinie, dwa w Balsamão, w pałacu arcybiskupim w Lizbonie i miedzioryt w Archiwum Prowincjalnym Księży Marianów w Warszawie; portret o. R. Nowickiego w Goźlinie; obraz „Msza św. Ojca Założyciela” w Skórcu; obraz symbolizujący przeszczepienie Zakonu Marianów do Portugalii oraz drugi ukazujący archanioła Rafała prowadzącego o. Wyszyńskiego do Balsamão – oba znajdują się w Balsamão; litografia kolorowana mariańskiego zakonnika zamieszczona w: Rys Historyczny Zgromadzeń Zakonnych Obojej Płci wraz z Rycerskimi Zakonami i Orderami Państw, t. I. Zakony męskie, Warszawa 1848, (ze zbiorów Biblioteki Narodowej w Warszawie). Fotografie wszystkich wymienionych powyżej wizerunków stanowią aneks do niniejszego artykułu. 52 J. Kałowski MIC, Działalność zakonodawcza Księdza Józefa Turczynowicza; studium prawno-historyczne, Warszawa 1982, s. 56.

15 był przedtem pijarów, to jest suknia długa do ziemi, fałdzista, z przodu zaszyta, z płaszczykiem krótkim do kolan, czapka wykrawanka, kolor biały.(…)53. Należy tu zaznaczyć, że habit marianów dopełniało nakrycie głowy w postaci czarnego biretu i czarnej piuski (a nie białych, jak wielu chciałoby widzieć)54. Rządy o. Nowickiego charakteryzowały się wieloma śmiałymi reformami. Ksiądz Jan Kosmowski MIC, badacz tego okresu historii mariańskiej, pisze o tym: w drugiej połowie XVIII w. wielu zakonów nie ominął kryzys, którego korzeni należy upatrywać przede wszystkim w poprzedniej epoce saskiej. Były one atakowane przez niektórych przedstawicieli Oświecenia, którzy zarzucali im bezużyteczność. Ze strony biskupów, a także niektórych świeckich, płynęły zachęty pod adresem zakonów, aby dokonały reformy zgodnie z duchem czasów i aktywnie włączyły się w dzieło odnowy kulturalnej i moralnej społeczeństwa. Problem reformy stał się dla Zgromadzenia Marianów zadaniem pierwszorzędnej wagi.(…)55. W tym kontekście warto przytoczyć mało znany epizod z historii Zgromadzenia, który dowodzi, jak daleko marianie tamtych czasów gotowi byli pójść w owych reformach. Opisuje go mariański historyk, działający w latach 30. ubiegłego stulecia, ks. Stefan Sydry MIC: Sprawa zmiany habitu była podnoszona ze strony społeczeństwa. W 1782 roku odbyła się kapituła o doniosłym znaczeniu, która zamierzyła sobie przeprowadzenie gruntownej reformy całego Zakonu. Na tę kapitułę jako swego przedstawiciela delegował biskup inflancki [Józef Kazimierz Kossakowski (1738-1794) – przyp. autora niniejszego studium] o. Tadeusza Białowieskiego, przełożonego rezydencji w Janowie, zlecił mu przedstawienie kapitule jego postulatów zmierzających do reorganizacji Zakonu, stosownie do nowych wymagań. Nadto wystosował biskup list do generała Zakonu mocno polecający poważne potraktowanie jego wskazówek. W liście tym zwraca uwagę, żeby kapituła porobiła zmiany w kierunku rozwinięcia prac Zakonu na zewnątrz przez służbę krajowi, bo w przeciwnym razie grozi nieodwołalnie konfiskata majątków zakonnych. Nie wystarczą same tylko oficja kościelne, kontemplacja, należy przyjść z pomocą Komisji Edukacyjnej [chodzi o Komisję Edukacji Narodowej – przyp. autora niniejszego studium], bo sama podołać nie może, zakładać szkółki przy klasztorach, by wszystkie dzieci szlachty mogły się uczyć. Drugie przeogromne pole do pracy to misje ludowe. Jeżeli kapituła uwzględni te dezyderaty, to biskup inflancki ofiaruje w swej diecezji trzy bogate fundacje Zakonowi. Nadto mocno wnosił sprawę zmiany [białego – przyp. autora niniejszego studium] habitu na czarny. Najwyżej niech zostawią pas biały, żeby zakonnicy tak znacznie nie wyróżniali się od duchowieństwa świeckiego. Tym bardziej jest to potrzebne w jego diecezji, bo tu katolicy są rozsiani pośród dysydentów. „Byłoby moim uważnym wszelkich okoliczności rozebranych życzeniem, ażeby nawet przy zatrzymaniu wszystkich reguł i zachowania we wszystkim kroju 53 J. Kitowicz, Opis obyczajów za panowania Augusta III, Warszawa 1985. Cytowany fragment pobrano ze zbiorów Wirtualnej Biblioteki Literatury Polskiej; Opis obyczajów…, w rozdziale: O bernardynach i innych zakonach. 54 Por. S. Sydry MIC, Organizacja Zgromadzenia Księży Marianów w XVIII wieku, Warszawa 1930, s. 80, oraz materiał ikonograficzny z XVIII i XIX w. z Balsamão i z Polski. 55 J. Kosmowski MIC, Marianie w latach 1787-1864, Warszawa – Lublin 2004, s. 25.

16 sukien, co do koloru nie czynić różnicy od przyjętego już przywykłego oczom publicznym koloru czarnego dla duchownych, zostawiwszy, jeżeliby się to zdawało, dla różnicy same pasy białe. Czyliż można przypuścić do rozsądnej uwagi, ażeby farba powierzchowna wpływała w ducha ustawy, przeto nie upatruję w tym żadnej racji ważnej, a szczególnie co do mojej diecezji, położonej między dysydentami, uważałem nie jakoweś wrażenie szczególne z samego ubioru (...). Rozumiem też, że i racja ekonomiczna stać by się mogła do tej reformy przekonująca i racja ulegania samej w tej mierze opinii powszechnej(…)”56. List ten jest ujęty w jędrne, zdecydowane zdania, przemawia z siłą przekonania o potrzebie zmiany dotychczasowego systemu pracy zakonnej. Odpowiedział nań o. Nowicki dnia 29 września 1782 r., że zdaje sobie doskonale sprawę z opinii społeczeństwa o zakonnikach, dlatego za kardynalne swe prawo przyjął obowiązek organizowania misji [ludowych – przyp. autora niniejszego studium] i szkół parafialnych. Co do koloru habitu pragnąłby się zgodzić, gdyby to do niego należało, ale nie może zrobić takich zmian bez pozwolenia Stolicy Apostolskiej57. Pomimo gotowości do zmiany koloru habitu mariańskiego, jaką wyraził o. generał Nowicki, myśl ta, jak należy przypuszczać na podstawie zachowanych dokumentów, nie została podjęta w następnym stuleciu. Czasami jedynie trudne okoliczności tamtych czasów wymuszały na przełożonych pewne ustępstwa od ogólnie obowiązującej reguły. Przypadki takie wydają się jednak być tylko sporadyczne. O jednym z nich czyni wzmiankę ks. Sydry: W części Polski, oderwanej w pierwszym rozbiorze, już w roku 1832 zabronił rząd schizmatycki wstępowania do zakonów. Z tego powodu generał o. Placyd Czubernatowicz pozwolił diakonowi Onufremu Szyrwidowi na chodzenie w czarnej sutannie świeckich księży, by nie zdradzał, że jest zakonnikiem58. Poza opisanym wyżej przypadkiem należy chyba przyjąć tezę, że XIX-wieczni marianie pozostali wierni swojej zakonnej szacie, żyjąc niekiedy nawet poza wspólnotą zakonną. Dowodzić tego może 11 fotografii59, jakie zachowały się do naszych czasów w archiwum generalnym oraz archiwum polskiej prowincji Zgromadzenia. Szczególnie jedna z nich zasługuje na naszą uwagę, ponieważ przedstawia o. Bernarda Pielasińskiego wiele lat po kasacie Zakonu. Zrobiono ją około 1900 roku podczas wizytacji biskupiej w „przytułku dla starców” w Górze Kalwarii, gdzie kapelanem był o. 56 Dosłowny cytat fragmentu listu bp. J. K. Kossakowskiego, w którym zachęca on marianów do zmiany koloru habitu w: S. Sydry, Czcigodny Sługa Boży o. Stanisław od Jezusa Maryi Papczyński i jego dzieło w świetle dokumentów, Warszawa 1937, s. 281. 57 S. Sydry MIC, Organizacja Zgromadzenia Księży Marianów w XVIII wieku, Warszawa 1930, s. 81. 58 S. Sydry, Czcigodny Sługa Boży o. Stanisław od Jezusa Maryi Papczyński i jego dzieło w świetle dokumentów, Warszawa 1937, s. 287. 59 Są to: 3 fotografie o. Wincentego Sękowskiego (1840-1911); 2 fotografie o. Andrzeja Jurewicza (18231908); 2 fotografie o. Kazimierza Pestynka (1828-1893); fotografia o. Andrzeja Strupińskiego (1829-1892); fotografia o. Jerzego Czesnasa (1835-1892), który notabene udzielił sakramentu chrztu św. Jerzemu Bolesławowi Matulaitisowi, przyszłemu odnowicielowi Zakonu Marianów, w kościele w Mariampolu, dnia 13 kwietnia 1871 r.; fotografia grupowa z wizytacji biskupiej w „przytułku dla starców” w Górze Kalwarii ok. 1900 r., na której uwidoczniony jest o. Bernard Pielasiński (1832-1914); fotografia grupowa, na której uwidocznieni są dwaj mariańscy klerycy: Wincenty Sękowski i Szymon Szałaszewicz (18401878), wówczas studenci Warszawskiej Akademii Duchownej, którą ukończyli w 1862 r. Wszystkie wymienione powyżej fotografie stanowią aneks do niniejszego artykułu.

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==