Antologia_Tom_2.rtf

pój na spoczynek pewnemu bratu, którego dusz dr y a pretensja do drugiego brata, zanim z siebie nie wyrzuci tego wirusa niewczesnej gorliwo ci, a mo e nawet nienawi ci. O wiele bardziej stosowne, a nawet konieczne jest to, eby bez podobnej ó ci przyst powa do wi tego sto u Jezusa. A zatem, id i pojednaj si najpierw ze swoim bratem (por. Mt 5,24). Inspectio cordis , f. 46r-46v. Jeden by nieobecny “Jeden z Dwunastu [...] nie by razem z nimi, kiedy przyszed Jezus” (J 20,24). Mo esz sobie wyobrazi , jak w. Tomasz by w pewnym sensie nieszcz liwy z tego powodu, e nie znajdowa si razem z Aposto ami, kiedy ukaza si im Pan. Dlatego mo e ta w a nie nieobecno , dzi ki której nie móg wzi udzia u we wspólnym zgromadzeniu, sta a si przyczyn jego oci gania si , wahania i niedowiarstwa. Ile ty tracisz duchowych korzy ci, gdy nieraz czy to z niedbalstwa czy przez nieroztropno opuszczasz wspólne wiczenia, to jest modlitwy, zebrania i publiczne wyznawanie win. St d rodzi si u ciebie ozi b o ducha, st d mg y ignorancji, st d te budz si fale nieodpowiednich my li. Dlatego aby nie popad w tak nawa nic i nie znalaz si niemal w desperacji co do odzyskania aski pobo no ci i pozbycia si swoich niedoskona o ci oraz poprawienia si ze swoich wad, staraj si by obecny na wspólnych wiczeniach i módl si dzi z Królem Psalmist do Pana: “Przywró mi rado z Twojego zbawienia i wzmocnij mnie duchem ochoczym” (Ps 51,14). Inspectio cordis, f. 145r. Wspólne dzia anie dla Chrystusa “ eby pój nama ci Jezusa” (Mk 16,1). Rozwa , e przez sam Mari Magdalen Chrystus by kilkakrotnie namaszczany bardzo cennymi pachn cymi olejkami. Ale gdy udaje si ona do grobu najbardziej umi owanego Pana, bierze za towarzyszk drug Mari , Salome, nie tylko po to, by przeby razem z ni drog , lecz zapewne te po to, by roz o y koszty przedsi wzi cia. “Nakupi y (pewnie obydwie) wonno ci – mówi Pismo w. – eby pój nama ci Jezusa” (Mk 16,1). I chocia obydwie kupowa y, do jednej tylko nale a a nagroda. Ty podziwiaj ich wspó dzia anie w zbo nym dziele. Razem id nama ci Chrystusa i wspólnie nara aj si na wszystkie niebezpiecze stwa. Faktycznie pouczaj nas, aby my ch tnie do czali pomocn d o do innych ludzi pracuj cych dla Pana i dopóki w ci g ym pocie i trudach yjemy na tym miertelnym padole, aby my wzajemnie wy wiadczali sobie dobro. Co za do Cia a Chrystusa, gdy nie mamy ju adnej mo liwo ci udzielenia Mu pos ugi namaszczenia, nale cej do gestu najbardziej ludzkiego, a nadto pe nego mi o ci, pokrzepmy Go bardzo wonnym zapachem i aloesem cnót oraz nama my Go balsamem wi tych uczynków. Je li nape nieni zapachem cnót (jak uczy Grzegorz Wielki), ze s aw dobrych dzie b dziemy szukali Pana, na pewno dojdziemy z wonno ciami do Jego grobu. Inspectio cordis , f. 41r-41v. Wnoszenie pokoju “Najpierw mówcie: «Pokój temu domowi!»” ( k 10,5).

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==