Antologia_Tom_2.rtf

ca wieczno , razem z zas ugami Chrystusa Pana i Jego Niepokalanej Matki oraz Wszystkich wi tych i ca ego Ko cio a. Taka wreszcie niech b dzie wasza wspólna Regu a i najbezpieczniejsza droga do Nieba, jak M dro Bo a zechcia a uzna w obu Testamentach za najbardziej godn polecenia: “B dziesz mi owa Pana, Boga twego, z ca ego serca swego, z ca ej duszy swojej i ze wszystkich si swoich” (por. Pwt 6,5). *** Gdy chodzi o mi o wzajemn , niech b dzie wiadome, e ten z was b dzie dro szy Boskiemu Majestatowi, kto we wzajemnej mi o ci b dzie si bardziej wyró nia . Niech ka dy bierze pod uwag to, e dusz jego zgromadzenia jest mi o , i na ile od niej odejdzie, na tyle odst pi od ycia. Dlatego jak b dzie popiera na serio dobro, s aw , jedno i wi to ca ego Zgromadzenia, tak samo poszczególnym jego cz onkom to wszystko b dzie czyni , czego samemu sobie yczy. B dzie wi c unika owej szkodliwej zarazy i choroby najbardziej przeciwnej mi o ci: zazdro ci, nienawi ci, zawzi to ci, niezdrowego wspó zawodnictwa, podejrzliwo ci, znies awiania, antypatii, mi o ci partykularnej, zawi ci, donosicielstwa, szyderstw, szemra , obmowy, krzywd, chorobliwej ambicji, pogardy dla innych, wichrzycielstwa, zam tu, k ótni i sporów; i jako pilny stra nik mi o ci b dzie czuwa , by mie spokój zarówno dla siebie, jak te b dzie dba o spokój dla innych i domowników. Wreszcie te , tak od ca ego Zgromadzenia, jak i od ka dego jego cz onka b dzie w odpowiedni sposób oddala wszelkie z o. Pami tajcie o mi o ci pierwotnego Ko cio a, o której mówi autor Dziejów Apostolskich: “Jeden duch i jedno serce o ywia y wszystkich wierz cych” (4,32). *** Ponadto przy ka dej nadarzaj cej si sposobno ci nie zaniedbujcie okazywania wszelkiej mo liwej mi o ci obcym i to nie tylko z pobo n mi o ci towarzysz c tym, których yczliwo ci do wiadczacie, ale tak e przeciwnikom i nieprzyjacio om (których Pan Nasz s usznie poleci kocha ). Zawsze pami tajcie o dzie ach mi osierdzia, które s okazywane Najwy szej G owie – Chrystusowi w Jego cz onkach, bo one jedyne b d triumfowa y na Jego surowym s dzie. Norma Vitae, rozdz. 2, § 1-5, s. 36-38. Mi o we wspólnocie Rozwa te s owa w. Paw a: “Gdybym mówi j zykami ludzi i anio ów, a mi o ci bym nie mia , [...] by bym niczym” (1 Kor 13,1-2). To tak samo, jakby powiedzia : “Cz owiek bez mi o ci, zakonnik bez mi o ci, jest cieniem bez s o ca, cia em bez duszy, jest niczym. Czym w ciele jest dusza, tym w Ko ciele, w zakonach, w domach zakonnych jest mi o . S usznie wi c kto powiedzia , zalecaj c t cnot : “Usu ze wiata s o ce, a wszystko zabierzesz; zabierz cz owiekowi mi o , a nic mu nie zostawisz”. Mi o jest dusz , wiat em, yciem zakonów oraz ka dej ludzkiej spo eczno ci. Dlatego ten, kto gwa ci mi o , jakby zadawa gwa t yciu, jakby gasi wiat o, jakby u mierca dusz . Dzieje si tak dlatego, e brak mi o ci w jednym cz onku odbija si na ca ym ciele. Wida to na przyk adzie cia a ludzkiego: je li jeden palec skaleczy si zatrutym elazem, trucizna, przenikaj c przez r k , powoli

RkJQdWJsaXNoZXIy MjI2Mw==